Kredyt mieszkaniowy – czy da się na nim zarobić

kredyt hipoteczny 21 Mar

Kredyt mieszkaniowy – czy da się na nim zarobić

Kredyt mieszkaniowy – jego popularność trwa w najlepsze. Z roku na rok wartość udzielanych kredytów rośnie o kilkanaście procent. Banki wręcz zabiegają o klientów. Czy można wykorzystać ten stan rzeczy i zarobić biorąc kredyt hipoteczny na zakup mieszkania. W pierwszym momencie może wydać się to niezrozumiałe i nielogiczne. Przecież kredyt, a zwłaszcza hipoteczny, wiąże się ze znacznym wydatkiem i rozłożonym na długie lata. Dzięki zmianom jakie dokonały się w ofercie banków oraz posiadanej wiedzy zarobienie na kredycie jest możliwe. I choć wydaje się to nielogicznym rozwiązaniem, warto się temu przyjrzeć.
W dalszej części artykułu poznasz metodę, dzięki której mieszkanie o wartości 300 000 zł możesz mieć prawie za darmo.

Kto powinien i może zainteresować się taką propozycją?

Na pewno osoby, które rozważają w najbliższej przyszłości kupno mieszkania na kredyt ze sporym wkładem własnym lub posiadacze kredytów mieszkaniowych, którzy posiadają wolne środki finansowe i myślą o wcześniejszej spłacie kredytu.

Dlaczego przede wszystkim oni?

Ponieważ opłacalność takiej metody w głównej mierze zależy od tego, czy osiągnięta stopa zwrotu z posiadanego kapitału będzie wyższa, niż koszt kredytu w tym samym okresie.

Przykład:

Chcesz kupić mieszkanie o wartości 300 000 zł, posiadasz 100 000 środków własnych, brakująca kwota to 200 000 zł. Zgodnie z obowiązującymi przepisami w 2016 r. bank będzie wymagał o Ciebie 15% wkładu własnego, dla użytego przykładu będzie to kwota 45 000 zł. Jest jeszcze jeden niuans, o którym warto wspomnieć i wykorzystać. Bezwzględnie wymagany „gotówkowy” wkład do kredytu to 10 % wartości mieszkania. Brakującą część wkładu własnego będzie można pokryć „dodatkowym zabezpieczeniem”.

Co to oznacza?

Bank będzie mógł jako zabezpieczenie brakujących 5 proc. wartości nieruchomości przyjąć blokadę środków na rachunku bankowym. W praktyce oznacza to, że i tak będzie konieczne posiadanie środków rezerwowych, które zostaną „zamrożone” jako zabezpieczenie, mogą to być środki na rachunku oszczędnościowym lub rachunku lokaty terminowej. W tym samym czasie środki na rachunku będą procentować.

Drugim typem zabezpieczenia jest zastaw na papierach wartościowych. Bank może przyjąć papiery emitowane przez Skarb Państwa lub NBP. Wkład własny będą mogły zatem pokryć np. obligacje skarbowe, które podobnie jak lokata bankowa będą nam procentować. Atutem obligacji skarbowych jest ich wyższe oprocentowanie w stosunku do tradycyjnej lokaty bankowej.

Trzecia opcja. Jako wkład własny można także potraktować środki zgromadzone na IKE i IKZE, czyli instrumentach stanowiących III filar systemu emerytalnego. Pieniądze zgromadzone na emeryturę będą nadal pracować, a Ty nadal będziesz mógł uzupełniać swoje rezerwy w trakcie spłaty kredytu. Dodatkowym plusem w tym rozwiązaniu jest ulga podatkowa, która przysługuje osobie fizycznej, która oszczędza na koncie IKE/IKZE.

Rozwijając nasz przykład.

1. Mając 100 000 zł własnych środków możesz zaciągnąć kredyt na 200 000 zł., kupić upragnione mieszkanie i spłacać ok. 900 zł miesięcznie przez okres 30 lat.
Pamiętaj jednak, że przy wyborze takiego rozwiązania pozbywasz się w całości „poduszki finansowej”, którą mógłbyś wykorzystać do generowania dodatkowych przychodów swojego gospodarstwa domowego.

2. Druga propozycja wygląda następująco. Kupujesz mieszkanie za 300 000 zł. Jako że bank będzie od Ciebie wymagał obligatoryjnego zabezpieczenia w wysokości 10 % wartości nieruchomości, będzie to kwota 30 000 zł. Kolejne 5% zabezpieczy w sposób opisany wcześniej. W tym celu należy założyć sobie lokatę na 15 000 zł lub musisz zakupić za tą samą kwotę obligacje skarbowe. Zaciągasz więc kredyt na kwotę 270 000 zł, ale zostaje Ci kwota 55 000 zł własnych środków, którą możesz dowolnie obracać i inwestować. Rata kredytu w tym przypadku będzie wynosiła niecałe 1200 zł.

Zakładając że kwotę 55 000 zł składasz na lokacie bankowej, w stosunku rocznym zarobisz na czysto kwotę 1200 zł, a to już jest kwota, która pokryje jedną Twoją ratę. Pamiętaj, że lokata bankowa jest najmniej korzystną formą oszczędzania i pomnażania kapitału. Wybierając inne korzystniejsze, np udziały w funduszach inwestycyjnych możesz liczyć nawet na 25 % stopę zwrotu w stosunku rocznym, czyli inwestując 55 000 zł możesz zarobić nawet 13 750 zł co będzie stanowić równowartość prawie sumy wszystkich rat kredytu za cały rok, bowiem 1 200 zł raty pomnożone przez 12 miesięcy w roku daje kwotę 14 400 zł.

W rezultacie możesz dojść do tego, że będziesz posiadać np. 120 000 zł., które w dalszym ciągu możesz inwestować, powiększając swój kapitał, który będziesz mógł przeznaczać na spłatę rat, albo nawet na spłatę kredytu przed terminem. Oczywiście możesz z tego skorzystać lub nie, ale najważniejsza jest świadomość, że Masz taką możliwość.

Przedstawiona propozycja z całą pewnością wymaga wiedzy na temat rynku finansowego, obserwacji zmian, rozsądku i wytrwałości.
Musisz pamiętać, że celem nie jest maksymalizacja zysków, a jedynie optymalizacja kosztów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *